A może kabina zamiast wanny

A może kabina zamiast wanny

W większości mieszkań, które są zlokalizowane w tak zwanych blokach mieszkalnych, łazienki wyglądają bardzo podobnie – wielkość nie za wielka, wystarczająca do tego, żeby na wprost drzwi stała wanna (kabin prysznicowych przez całe dziesięciolecia na naszym rynku po prostu nie było), po jednej stronie miejsce na postawienie pralki automatycznej, po drugiej miejsce na zamontowanie niewielkiej umywali. Pozostawało tylko tyle miejsca, by wejść i się obrócić – trzeba było to robić bardzo delikatnie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy użytkownik takiej łazienki miał określone gabaryty ciała, a więc nie był chudzina, bowiem przy faktycznie nieostrożnym poruszaniu się w tak niewielkiej przestrzeni można było zaczepić o umywalkę, a wówczas był problem ze zdobyciem (nie kupieniem w tamtych czasach) nowej. Obecnie tego rodzaju łazienki można w znakomity sposób zmienić, na przykład zamiast wanny można wstawić kabinę prysznicowa, jako podstawę niewielki brodzik – automatycznie zyskamy na tyle wolnego miejsca, by wstawić tam pralkę automatyczną, zwłaszcza w sytuacji, kiedy na rynku są takie pralki w zmniejszonych kształtach. Zyskujemy w ten sposób nowe miejsce, czy to do swobodnego poruszania się w naszej łazience, czy to do wstawienia tam taboretu, a więc możliwości posiedzenia sobie przy lustrze i poprawienia w komfortowych (w miarę) warunkach makijażu.