Doszli do tego, ponieważ we wrześniu 2014 roku doszło do wycieku danych z pół miliarda kont. Gdyby nie ten incydent z 2014 roku, Yahoo nawet nie zdawałoby sobie sprawy z wycieku, które miało miejsce 3 lata temu!

Doszli do tego, ponieważ we wrześniu 2014 roku doszło do wycieku danych z pół miliarda kont. Gdyby nie ten incydent z 2014 roku, Yahoo nawet nie zdawałoby sobie sprawy z wycieku, które miało miejsce 3 lata temu!

321

Amerykański gigant technologii Yahoo potwierdza, że hakerzy ukradli dane w ilości ponad miliarda użytkowników w sierpniu 2013 roku. Jest to historyczny rekord. A co najciekawsze, poprzedni rekord również należał do Yahoo. We wrześniu 2014 roku wyciekło ponad pół miliarda danych osobowych.

Yahoo właśnie ogłosiło, że 3 lata temu ktoś ukradł z ich systemów dane miliarda kont użytkowników

Oba te wydarzenie jednak nie mają ze sobą nic wspólnego. Zarówno w przypadku włamania w 2014 i włamania w 2013 roku, skradzione informacje obejmują nazwy kont, adresy email, numery telefonów, miejsce i data urodzenia, pytania i odpowiedzi pomocnicze służące weryfikacji tożsamości użytkownika.

Spółka analizuje te dane przy pomocy zewnętrznych ekspertów medycyny sądowej. „Na podstawie dalszej analizy tych danych przed ekspertów medycyny sądowej, Yahoo uważa, że osoby nieupoważnione w sierpniu 2013 roku, ukradły dane powiązane z więcej, niż miliardem kont użytkowników”.

Firma dodaje również, że analiza doprowadziła do tego samego państwa, które miało związek z kradzieżą w 2014 roku. Wtedy Yahoo nazwał całą sytuację „kradzieżą zleconą przez rząd pewnego państwa”.

W oświadczeniu Yahoo poinformowało wszystkich użytkowników do przeglądu swoich kont internetowych. W celu zabezpieczenia niezbędna jest zmiana hasła.

„Yahoo zachęca użytkowników do przeglądu wszystkich swoich kont internetowych na podejrzane działanie i zmienienie haseł, pytań bezpieczeństwa i odpowiedzi również na innych kontach, na których używają takich samych informacji lub podobnych” – dodano w oświadczeniu.

Cała ta sytuacja może być poważnym ciosem dla walczącego giganta internetowego. 25 lipca 2016 roku spółkę sprzedano firmie Verizon Communications za 4,83 mld dolarów. Dla specjalistów jest to bardzo niska cena pokazująca, jak nisko upadło Yahoo, które jeszcze jakiś czas temu było potentatem w branży internetowej. Verizon wydał oświadczenie, w którym chce uspokoić wszystkich użytkowników twierdząc, że śledzi całą sprawę i zamierza ją wyjaśnić do samego końca.

W listopadzie Yahoo ujawniło, że w ramach dochodzenia, otrzymano pliki danych z egzekwowania prawa, „że osoby trzecie miały dostęp do danych użytkowników Yahoo”. Świadczy to o tym, że dane użytkowników były w rękach cyberprzestępców przez trzy lata, a sprawa dopiero teraz wychodzi na jaw.

Korzystając z pomocy zewnętrznych ekspertów kryminalistycznych, Yahoo potwierdziło, że były to dane użytkownika ich portalu, ale dodano, że „nie są w stanie zidentyfikować wtargnięcia związanego z kradzieżą”.

Na szczęście hakerzy nie uzyskali haseł do danych kart płatniczych lub informacji o koncie bankowym.

Obecnie Yahoo! świadczy następujące usługi internautom:

  • czat
  • poczta elektroniczna i komunikator internetowy,
  • hosting, m.in. Geocities,
  • radio internetowe,
  • wyszukiwarkę i katalog internetowy,
  • liczne działy informacji.
  • blog

POLECAMY RÓWNIEŻ: PIERWSZE WRAŻENIE, LICZY SIĘ 7 SEKUND!

Nie masz pomysłu na obiad? Polecamy skrzyżowanie polskich smaków – wieprzowinę i kiszoną kapustę. Polecamy przepis na ROLADĘ WIEPRZOWĄ Z GRZYBAMI I KAPUSTĄ