Pytanie, czy to świat jest taki zły, czy my stajemy się gorsi? Współczesny świat – każdy odbiera go na swój sposób. Postrzega się go zarówno dobrze, jak i źle. Tylko dlaczego mamy wrażenie, że jest częściej źle?

Pytanie, czy to świat jest taki zły, czy my stajemy się gorsi? Współczesny świat – każdy odbiera go na swój sposób. Postrzega się go zarówno dobrze, jak i źle. Tylko dlaczego mamy wrażenie, że jest częściej źle?

Jaki jest sens życia? Często słyszymy „teraz żyje się ciężej”, „o wiele trudniej i ciężej żyć”. Dziś każdy podąża za pieniędzmi, sławą, rozgłosem, dziś każdy pragnie aby to jemu było jak najlepiej i aby to on miał dobrze. Nie liczą się inni ludzie, moje koryto najważniejsze. Żyjemy w wiecznym pośpiechu, nie zwracamy uwagi na drugiego człowieka. Wiele osób nie potrafi się odnaleźć, w tym co oferuje nam współczesny świat.

Żyjemy w czasach próżnych – liczy się metka, liczy się wszystko co najdroższe, liczy się wygląd i sztuczność. Wielu ludzi nie robi nic, ale robi to w pośpiechu. A gdyby tak każdy z nas się zatrzymał na chwilę i odpowiedział sobie w duchu – ile w ostatnim czasie zrobiłem coś dla drugiego człowieka?

Dlaczego dzisiejszy świat jest światem pełnym nieszczęśliwych ludzi?

Są na świecie siły, osoby, grupy, które celowo i świadomie wykorzystują słabość człowieka i wpychają go w sidła nieszczęśliwości, w sidła nałogu. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze!

Antykoncepcja, pornografia, aborcja, prostytucja, papierosy, narkotyki, koncern farmaceutyczny, rozwody, zdrady – to główne źródła dochodów mafijnych. Osoby i instytucje zajmujące się tym całym „syfem” doskonale wiedzą, jak trafić do odbiorców. Tak naprawdę, gdyby w telewizji nie byłyby puszczane programy m.in. o zdradach, morderstwach, lesbijkach, gejach świat i ludzie byliby inni.

Dzieci od małego oglądają program w stylu „Szkoła”, w którym są tylko kłótnie, wyzywanie, knucie za plecami. Dlaczego w telewizji nie puszczają programów edukacyjnych, np. lekcja angielskiego, albo jak mądrze oszczędzać pieniądze, aby w przyszłości nie martwić się o emeryturę? Dlaczego nie wpaja nam się do głów, jak szczęśliwie żyć, tylko wszędzie atakują nas same negatywne informacje? W telewizji i radio reklamy w stylu, że każdy facet ma problem z erekcją, kobiety mają nadwagę i zbędne kilogramy.

Gdyby każdy był fair wobec siebie każdy człowiek byłby uczciwy, wierny, kochałby dzieci, ale wtedy cały „nałogowy i zły” przemysł by upadł. Dzisiejszy człowiek jest tak bombardowany negatywnymi informacjami, że w końcu stwierdza, że po co się wysilać? A skoro nie trzeba się wysilać, to wpadnę w jakiś nałóg – w końcu coś od życia się należy. Człowiek zaczyna myśleć, że jest szczęśliwy, bo może robić co chce, a tak naprawdę staje się zniewolonym niewolnikiem.

Ludzie kompletnie nie zdają sobie sprawy, że są rozbici, zdezintegrowani, nie podejmują jakiegokolwiek wysiłku samowychowania. Rodzice nie wychowują dzieci, zwalają na szkołę, nauczyciel nic nie może zrobić, bo go zwolnią z pracy. Wszystko zaszło za daleko…

Nie szanujemy się, nie kochamy się, nie pomagamy sobie, jesteśmy dla siebie źli, fałszywi. Dzisiejszym światem rządzi poprawność polityczna, ale nie można mieć swoich poglądów, należy się podporządkować. Idealnym przykładem jest homoseksualizm. Świat i biznes dla pieniędzy wycofał homoseksualizm z listy chorób i zaczęto to uważać za normalność. We wszystkich programach – kulinarnych, tanecznych, śpiewających, odnajdujących talenty – takie osoby stają się sławne i wpajane nam jest, że trzeba ich szanować a potępianie ich to przykład rasizmu. Tak naprawdę osoby zarabiają dzięki nim niezłą kasę i tylko to się liczy. A zwykłych ludzi ma się gdzieś.

Ludzie podążają za fałszywymi wizjami szczęścia. Poszukiwane szczęście w wydaniu dzisiejszego świata ma być: łatwe, przyjemne, wygodne, bez wysiłku. Każdy znający trochę życie człowiek wie, że tak nie jest! Zawsze na coś ważnego w życiu trzeba sobie mocno zapracować. Szczęście osiąga się wtedy, gdy do czegoś można dojść samemu. Trzeba się mnóstwo razy pokłócić, żeby z partnerem w końcu do siebie dotrzeć, trzeba wiele godzin przepracować, żeby w końcu zająć wyższe stanowisko bądź rozkręcić swój własny biznes. Wielkim błędem rodziców jest zbieranie wszelkich „pyłków” spod stóp młodych. Owszem, pomoc jest potrzebna, ale rozwiązywanie za nich wszelkich trudności jest dla nich ogromną krzywdą.

Ludzie przestali używać rozumu. Wszędzie myśli za nas technologia. Nie piszemy, piszą za nas telefony, tablety i laptopy, jedziemy ślepo zapatrzeni w nawigację, zamiast kierować się znakami na drodze, nie czytamy książek,  nie mamy autorytetów. Rządzi nami egoizm i nie jesteśmy zdolni do miłości., czujemy się niedowartościowani, niedocenieni – pytanie, kiedy Ty sam coś dałeś od siebie, kiedy powiedziałeś miłe słowo osobie z pracy, żonie, mężowi, córce, siostrze, przyjaciółce, sąsiadce?

Nie zmienimy całego świata, ale możemy zmienić małą cząstkę, środowisko wokół nas. Świat krzyczy, woła o pomoc, o więcej miłości. Nie bądźmy głusi, bądźmy dla siebie milsi i szanujmy się.

Źródło: www.jacek-pulikowski.izajasz.pl
Zdjęcia: lifemeetstheology.com, www.glogster.com/

PRZECZYTAJ TAKŻE:

JESTEŚMY AŻ TAK NIESZCZĘŚLIWYM SPOŁECZEŃSTWEM? ZATRWAŻAJĄCE DANE Z POLSKI, CO SIĘ Z NAMI DZIEJE?!

POLECAM PRZEPIS NA:

Torcik bez pieczenia, ala Snickers – f7kulinarne