Seks z robotem – brzmi strasznie? Niestety, taka wizja jest coraz bardziej prawdopodobna. Istnieją już bardzo podobne do ludzi lalki, z którymi nie tylko można uprawiać seks, ale i rozmawiać.

Seks z robotem – brzmi strasznie? Niestety, taka wizja jest coraz bardziej prawdopodobna. Istnieją już bardzo podobne do ludzi lalki, z którymi nie tylko można uprawiać seks, ale i rozmawiać.

1

Elektronika rządzi już różnymi sferami naszego życia. Co prawda, „inteligentne” roboty to wciąż, w powszechnym przekonaniu, domena filmów science-fiction i dalekiej przyszłości, ale wbrew pozorom jesteśmy niebezpiecznie blisko tego, by roboty traktować na równi z ludźmi.

W ciągu najbliższych kilku lat w Wielkiej Brytanii może się pojawić sieć innowacyjnych domów publicznych, gdzie będą „pracować” sztuczne kobiety-lalki. Władze uważają, że to pomoże rozwiązać szereg problemów społecznych, takich jak nielegalna prostytucja i rozprzestrzenianie się chorób przenoszonych drogą płciową.

Nie będą to, rzecz jasna, tanie dmuchane lale za 20 zł, lecz zaawansowane sex-roboty wyprodukowane w Japonii. Obywatele kraju kwitnącej wiśni przodują w produkcji sex zabawek. W dotyku mają być nie do odróżnienia od żywej kobiety bądź żywego mężczyzny.

Snując dalej te dziwne rozważania Brytyjczycy oświadczyli, że seks-usługi z lalkami będą bardziej wygodne dla konsumentów, ponieważ nie będą oni narażeni na strach przed niepowodzeniem. Wreszcie brytyjscy urzędnicy twierdzą, że syntetyczne „pracownice” są znacznie tańsze bo nie wchodzi w rachubę płacenie wynagrodzenia.

Oczywiście najbardziej zadowoleni są producenci innowacyjnych lalek seksualnych, które twierdzą, że ich produkty są wykonane z wysokiej jakości silikonu, niemal nie do odróżnienia od ludzkiej skóry.

Daleko zaszła interakcja mężczyzn z seks-lalkami. To już nie są popularne „dmuchane lale”, ale skomplikowane roboty, które jak najbardziej mają przypominać kobiety. Mają prawdziwe włosy, a w dotyku przypominają ludzką skórę. Jedną z najbardziej znanych lalek tego typu jest Roxxxy. To sex-robot, który kosztuje nawet 9 tysięcy dolarów. To „humanoida-lny” robot, który potrafi z ludźmi rozmawiać, wysłuchiwać naszych problemów, a nawet reagować na nasz dotyk. Wszystko dzięki podłączeniu do komputera z internetem.

Można by pomyśleć, że takie rzeczy są tylko dla dziwnych ludzi, ale to tylko pozór. Ludzie będą regularnie uprawiali seks z robotami już za pięć lat – zapewnia Henrik Christensen, dyrektor Europejskiej Sieci Badawczej Robotyki.

Roboty mogą już niebawem pełnić rolę nie tylko urządzeń, dostarczających seksualną przyjemność. Dadzą nam coś jeszcze – poczucie bliskości i emocjonalną więź.

Taką właśnie przyszłość przepowiada w książce „Love and Sex with Robots” badacz sztucznej inteligencji, a przy okazji mistrz szachowy, David Levy. Według niego do połowy tego wieku ludzkość zaakceptuje i usankcjonuje prawnie nie tylko seks, ale również formalne związki z robotami. Szaleństwo? Może się nam tak wydawać, ale właściwie skąd ta ocena?

Sądząc po tempie, w jakim rozwija się robotyka i badania nad sztuczną inteligencją możemy bez wielkiego ryzyka założyć, że już niebawem prawo i etyka będą musiały zmierzyć się z problemami, które w poprzednim wieku mogły wydawać się bardzo odległą przyszłością.

No bo skoro ludzie już teraz korzystają ze sztucznych zabawek erotycznych oraz lalek, to czemu za kilkanaście lat nie mieliby wykorzystywać w tym celu bardziej zaawansowanych robotów?

3