Kompletnie pijany sędzia prowadził, a przynajmniej próbował prowadzić w niedzielę mecz piłkarski pomiędzy młodzikami Miedzi Legnica i Zagłębia Lubin. Henryk G. miał 2,7 promila w organizmie. Najprawdopodobniej to jego ostatni mecz w karierze.

Kompletnie pijany sędzia prowadził, a przynajmniej próbował prowadzić w niedzielę mecz piłkarski pomiędzy młodzikami Miedzi Legnica i Zagłębia Lubin. Henryk G. miał 2,7 promila w organizmie. Najprawdopodobniej to jego ostatni mecz w karierze.

W niedzielę Miedź Legnica podejmowała Zagłębie Lubin, ale szybko wyszło na jaw, że prowadzący mecz sędzia Henryk G. z podlegnickich Kłębanowic jest kompletnie pijany. Arbiter „sędziował” tylko pierwszą część, wygranego przez Zagłębie, spotkania, potem trafił do izby wytrzeźwień.

O zataczającym się arbitrze policję w przerwie meczu powiadomili trenerzy i zaniepokojeni rodzice chłopców grających na boisku. – Policjanci, którzy pojechali na interwencję zbadali mężczyznę alkomatem. Ten wskazał 2,7 promila alkoholu. Mężczyzna trafił na izbę wytrzeźwień w Legnicy. Został też ukarany mandatem – mówi mł. asp. Jagoda Ekiert z zespołu prasowego legnickiej policji.

„Chłopcy już na początku pytali mnie, czy ten pan nadąży, chyba też wyczuwali, że coś jest nie tak. Od początku meczu były widoczne błędy. Przygrzało trochę słońce i z biegiem minut decyzje były coraz bardziej kuriozalne” – opowiadał na Weszlo.com trener młodzików Miedzi Mateusz Wietrzak.

Sędzia z trudem poruszał się po boisku i podejmował kontrowersyjne decyzje, a po pierwszej połowie zrezygnował z dalszego prowadzenia zawodów. Innego wyjścia i tak by nie miał, bo rodzice młodych piłkarzy wezwali policję.

Na tym jednak nie koniec nieprzyjemności sędziego Henryka G. Mógł to być ostatni sędziowany przez niego mecz. Sprawą odebrania mu sędziowskiej licencji zajmie się komisja ds. licencji sędziowskich oraz wydział dyscypliny Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.

– Nie wyobrażam sobie innej decyzji, jak odebranie licencji sędziowskiej temu człowiekowi. To koniec kariery sędziego G. Dla takich ludzi nie ma miejsca w sporcie. Jestem zszokowany całą tą sytuacją – powiedział Andrzej Padewski, prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej cytowany przez sport.lca.pl.

Źródło: sport.lca.pl, gazetawroclawska.pl, sport.interia.pl, sportowefakty.wp.pl

Zdjęcia: www.oneyearmba.co.in, www.if.org.uk

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Dawid Kubacki najlepszy! Polak wygrał zmagania w Letniej Grand Prix

ZRAZY WIEPRZOWE ZAWIJANE – f7kulinarne