Jakiś czas temu sauna była dostępna tylko dla zamożniejszych osób. Obecnie ceny są na tyle przystępne, że z sauny może korzystać prawie każdy. Duże aquaparki otworzyły tzw. Światy Saun na wzór niemieckich i czeskich. Te, które podeszły do sprawy poważnie zastrzegły w regulaminie, że strefa saun jest strefą nagości. No i się zaczęło.

Jakiś czas temu sauna była dostępna tylko dla zamożniejszych osób. Obecnie ceny są na tyle przystępne, że z sauny może korzystać prawie każdy. Duże aquaparki otworzyły tzw. Światy Saun na wzór niemieckich i czeskich. Te, które podeszły do sprawy poważnie zastrzegły w regulaminie, że strefa saun jest strefą nagości. No i się zaczęło.

2

Część osób po przejściu ze strefy basenowej do strefy saun bez oporów zrzucała kostiumy kąpielowe. Jednak była i jest spora część osób, która twierdzi, ze to jakieś zboczenie i perwersja, że w saunie powinno się przebywać w kostiumie kąpielowym i nie ma mowy, żeby taka osoba rozebrała się przy innych. No właśnie. Po której stronie jest racja?

Sauna jest jak namiętność, najpierw wy­cis­ka z Ciebie wszys­tkie so­ki, a po­tem czu­jesz sie jak no­wona­rodzo­ny

Jak tłumaczą sauna-majstrzy, zajmujący się saun-ariami: korzystanie z sauny w stroju kąpielowym może zamiast pomóc, po prostu nam zaszkodzić. – Zasada ta wynika z trzech podstawowych kwestii – higieny, zdrowia oraz bezpieczeństwa – podkreśla Marceli Zawadzki, zarządzający saunami w Aquadromie w Rudzie Śląskiej.

Leszek Pustułka, szef czeladzkich term, o których głośno zrobiło się szczególnie latem 2011 roku, kiedy to oburzeni mieszkańcy zaczęli interweniować w sprawie golasów paradujących po pałacowym ogrodzie, potwierdza zdanie Marcelego Zawadzkiego.

– Głównym celem sauno-wania jest wyrzucenie z organizmu toksyn w postaci potu. Pot w około 80% jest złożony z tych samych składników co mocz. Saunując w strojach kąpielowych to tak jakbyśmy – mówiąc bez ogródek – sikali na siebie – wyjaśnia Pustułka i dodaje: – Poza tym sauno-wanie w stroju kąpielowym może doprowadzić do oparzeń ciała. Podobnych do tych, gdybyśmy przyłożyli dłoń do pary z gotującej się wody w czajniku. Dodatkowo, saunując w stroju kąpielowym, nasze ciało nie absorbuje tyle ciepła, co w przypadku prawidłowego korzystania z sauny. Pory, zamiast otwierać, zamykają się.

Kobiety w większości poruszają się okryte ręcznikami lub prześcieradłami. Również wchodząc do sauny możemy siedzieć w tym prześcieradle czy ręczniku. Jednak większość klientów i tak ściąga okrycie, bo czuje, że temperatura nie dochodzi do ciała.

A jednak – nieprzekonanych do korzystania z saun, a co za tymi idzie – stref nagości nie brakuje.

– W tradycji skandynawskiej sauna jest czymś związanym z tradycją. To pewien wzór kulturowy. Natomiast w Polsce sauna jest traktowana niczym sushi. To element mody, który część osób akceptuje, a część nie. My Polacy nadal mamy problem z nagością. Podczas, gdy np. dla Skandynawów czy Niemców sauno-wanie nago kojarzy się z relaksem czy pewnym rodzajem relacji, to dla nas jest to coś egzotycznego. To nadal obszar tabu – mówi dr Dziewierski.

Zresztą, dane mówią same za siebie. W Niemczech, gdzie mieszka ok. 81 mln osób, znajduje się ok. 2 tys. 700 obiektów, gdzie poprawnie uprawia się kulturę saunowania. Natomiast w Polsce, kraju liczącym ok. 38 mln mieszkańców, takich miejsc mamy ok. 28. Również u naszych zachodnich sąsiadów jest ok. 1,7 mln prywatnych saun. Zaś w naszym kraju ok. 10 tys.

Bowiem u nas, niestety, sauna nadal kojarzy się z pomieszczeniem wybitym boazerią, gdzie jest duszno i za ciepło – ubolewa Leszek Pustułka, prezes czeladzkich Term Rzymskich.