Irena Szewińska to najwybitniejsza polska sportsmenka, siedmiokrotna medalistka olimpijska. Na bieżni nigdy się nie poddawała. W polskim sporcie długo takiej kobiety nie będzie. Do dzisiaj jest żywą legendą lekkoatletyki.

Irena Szewińska to najwybitniejsza polska sportsmenka, siedmiokrotna medalistka olimpijska. Na bieżni nigdy się nie poddawała. W polskim sporcie długo takiej kobiety nie będzie. Do dzisiaj jest żywą legendą lekkoatletyki.

Urodziła się 24 maja 1946 roku w Leningradzie. Zdobyła siedem medali olimpijskich, dziesięć tytułów mistrzyni Europy i 24 złote medale mistrzostw Polski. Na dodatek 12 razy biła rekordy świata! Nie tylko w Polsce ta kobieta jest doceniana. Rząd Japonii także o niej nie zapomniał. Znalazła się na liście wśród najlepszych, wśród 96 obcokrajowców odznaczonych przez rząd Japonii Orderem Wschodzącego Słońca.

Gdy Pani Irena zakończyła swoją karierę zaczęła działać m.in. w Polskim Związku Lekkiej Atletyki, Polskim Komitecie Olimpijskim, Międzynarodowym Stowarzyszeniu Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) oraz Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim (MKOI).

Polska, wspaniała lekkoatletka została doceniona między innymi za utrzymywanie bardzo dobrych i przyjacielskich relacji z przedstawicielami japońskiego sportu od czasu, gdy wystąpiła na igrzyskach w 1964 roku. Dzięki byciu działaczką w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim (MKOI), Pani Irena w 2014 roku odegrała bardzo kluczową rolę w organizowaniu w Polsce obchodów upamiętnienia 50-tej rocznicy igrzysk w Tokio.

Jako przedstawiciel Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego była członkiem Komisji Koordynacyjnej sprawdzającej stan przygotowań do igrzysk olimpijskich w Atenach (2004), Londynie (2012) oraz Tokio (2020).

Co łączy Irenę Szewińską z Japonią? Wiele rzeczy i miłych  wspomnień. To właśnie na stadionie w Tokio w 1964 roku rozpoczęła się jej kariera. W stolicy Japonii wywalczyła srebrne medale w skoku w dal i biegu na 200 metrów, a z Teresą Ciepły, Ewą Kłobukowską i Haliną Górecką poprawiły rekord świata (wynikiem 43,69 s) i zdobyła złoto w sztafecie sprinterskiej.

W życiu prywatnym w 1967 roku wyszła za mąż za Sławomira Szewińskiego (bardziej znany jako Janusz). Także sportowiec, biegający na 400 metrów przez płotki. Mają dwóch synów: Andrzeja i Jarosława.

Szewińska, a z nazwiska panieńskiego Kirszenstein pasję do lekkiej atletyki przejęła od trenera Jana Kopytko, dawnego oszczepnika i finalistę igrzysk olimpijskich z Melbourne (1956), który trenował ją w szkole Podstawowej nr 37 w Warszawie, gdy miała 14 lat.

– Najwięcej szczęścia przyniosły mi pierwsze medale w Tokio i ostatni, złoty medal w Montrealu na 400 m. Ustanowiłam wtedy nowe rekord świata 49,28. Wynik ten, po prawie 40 latach, nadal jest rekordem Polski – powiedziała legenda sportu na łamach „Przeglądu Sportowego”.

Jednak jej życie to nie tylko sukcesy i uniesienia. Polska lekkoatletka w 2014 dowiedziała się, że choruje na nowotwór. Przeszła chemioterapię w warszawskim Instytucie Onkologii. Dzisiaj jej stan jest dobry i czuje się dobrze.

Źródło: www.wikipedia.pl, www.msn.com/pl
Zdjęcia: www.sportsmuntra.com, en.soccerskills.pl/en/visited-us

PRZECZYTAJ TAKŻE:

NAJDZIWNIEJSZE DYSCYPLINY SPORTOWE

Polecam przepis na KROKIETY Z MIĘSEM I GRZYBAMI