Co roku we wrześniu na trasach we Francji rozgrywa się wyścig kolarski Tour de Moselle. W tym roku podczas trasy jeden z kolarzy miał bardzo przykrą i niebezpieczną niespodziankę. Próg zwalniający okazał się progiem nie do przejechania. 

Co roku we wrześniu na trasach we Francji rozgrywa się wyścig kolarski Tour de Moselle. W tym roku podczas trasy jeden z kolarzy miał bardzo przykrą i niebezpieczną niespodziankę. Próg zwalniający okazał się progiem nie do przejechania. 

Kolarz z zespołu AG2R pędził wyznaczoną trasą, gdy nagle natrafił na próg zwalniający. Rower mu się roztrzaskał i niebezpiecznie zleciał z roweru. Z pozoru normalny element jezdni okazał się dla jednej części z roweru zabójczy.

Element nazywany „lemondka”, wykonany prawdopodobnie z karbonu odpadł, po przejechaniu przez próg zwalniający, a kolarz wylądował na ziemi, kończąc swój wyścig na trawiastym poboczu. Niektórzy mogą pomyśleć, że to nic takiego, jednak należy być świadomym, że kolarz pędził na rowerze z prędkością ponad 60 km/h i mogło się to naprawdę źle skończyć. Podczas takiej wywrotki mógł sobie coś złamać.

Kolarzem od razu zaopiekował się personel medyczny, przebadali go dokładnie i powiedzieli, że skończyło się tylko na strachu. Zawodnikowi nic poważnego się nie stało. Poniżej znajdziecie filmik z całą sytuacją i sami możecie zobaczyć, jak poważnie to wyglądało.

Tour de Moselle to wyścig kolarski, który odbywa się we Francji od 1986 roku. W drugiej edycji w 1987 roku zwycięzcą został Polak, Zbigniew Kraśniak. Ostatnim polskim kolarzem, który stał na podium był Mateusz Taciak w 2007 roku.

My się zastanawiamy, z czego robione są te rowery, bądź czy są dokładnie sprawdzane przed samym wyścigiem? Skoro wystarczył jeden próg zwalniający, aby rozwaliła się jedna, ale bardzo ważna część roweru.

Źródło: youtube.com, sportowefakty.wp.pl
Zdjęcia: youtube.com, www.cyclingweekly.com

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Polska wygrała z Europą w rugby z okazji 60-lecia Polskiego Związku Rugby

NAJSZYBSZY OBIAD NA ŚWIECIE – f7kulinarne