Przytulanie zawsze budzi w nas pozytywne emocje. Każdy z nas od małego intuicyjnie wie, że przytulanie służy człowiekowi. Jest przyjemne, sprawia, że człowiek staje się szczęśliwszy, zapewnia pewnego rodzaju poczucie więzi i bezpieczeństwa. Dlatego szpital stworzył program, w którym wolontariusze przytulają noworodki.

Przytulanie zawsze budzi w nas pozytywne emocje. Każdy z nas od małego intuicyjnie wie, że przytulanie służy człowiekowi. Jest przyjemne, sprawia, że człowiek staje się szczęśliwszy, zapewnia pewnego rodzaju poczucie więzi i bezpieczeństwa. Dlatego szpital stworzył program, w którym wolontariusze przytulają noworodki.

Jest takie miejsce, gdzie możesz śpiewać, nawet jeśli słoń nadepnął Ci na ucho, i gdzie nie musisz nic mieć, żeby ofiarować bardzo dużo. Takim miejscem jest szpital Miami Valley w Dayton (stan Ohio). Stworzono tam program, w ramach którego wolontariusze przytulają noworodki cierpiące na zespół odstawienia (tzw. neonatal abstinence syndrome), którego przyczyną jest zażywanie w ciąży przez matkę dziecka narkotyków.

W stanie Ohio nie brakuje noworodków, które cierpią na tzw. zespół odstawienia spowodowany tym, że ich matki zażywały w czasie ciąży narkotyki. Takie dzieci bardzo często bywają nerwowe, płaczliwe, nadwrażliwe na hałas i kolory. Bywają także nagminnie niespokojne, bardzo szybko ulegają rozdrażnieniu, nie chcą jeść, nie mają apetytu, często wymiotują.

Bliskość i przytulanie to podstawy zdrowego rozwoju

Żeby jak najbardziej zminimalizować skutki nałogu matki szpital wprowadził oryginalny program terapeutyczny. Starannie wybrani wolontariusze mają regularnie przytulać noworodki, uspokajać je, stwarzać im poczucie bezpieczeństwa. Wszystko to, czego nie może im zapewnić matka.

Amy Clayton – przedstawicielka szpitala w rozmowie z ABC News zaznaczyła, że w 2016 roku w szpitalu znalazło się 90 noworodków, które niestety cierpiały na zespół odstawienia spowodowany zażywaniem narkotyków przez ich matki.

– Ramiona matki są najlepszym lekiem dla dziecka, ale jeśli matka nie może być przy nich, „przytulacze” (org. cuddlers) mogą pomóc wypełnić tę lukę, uspokajając i zapewniając poczucie bezpieczeństwa tym dzieciom – tłumaczyła Clayton.

Ważne w tym wszystkim jest to, aby noworodki były odpowiednio traktowane, w sposób szczególny, np. należy puszczać im spokojną, kojącą muzykę. Program przytulania dzieci przez wolontariuszy jest elementem takiej terapii.

Czy są chętni? Okazuje się, że szpital otrzymał tak dużo aplikacji, że w pewnym momencie przestał przyjmować kolejne zgłoszenia. To piękne, że znajdują się jeszcze bezinteresowni ludzie, którzy chcą dać drugiemu człowiekowi trochę ciepła, miłości, zaangażowania, swojego serca.

Źródło: www.rp.pl, www.kochanamama.pl,
Zdjęcia: www.shutterstock.com, www.bluelotusfertility.com

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Dziecko i małżeństwo – zawsze powinno być z miłości

Polecam przepis na PYSZNY LETNI SERNIK Z PORZECZKAMI BEZ PIECZENIA – f7kulinarne