Cóż to były za emocje, ileż nerwów! Wygrana 3:0 przybliża drużynę Adama Nawałki do awansu na przyszłoroczny mundial. Bramki strzelili Arkadiusz Milik, Kamil Glik i Robert Lewandowski. Podnieśliśmy się piątkowym nokaucie z Danią (0:4). Awans na mundial 2018 możemy zapewnić sobie już w następnym meczu – z Armenią w Erywaniu (11 października).

Cóż to były za emocje, ileż nerwów! Wygrana 3:0 przybliża drużynę Adama Nawałki do awansu na przyszłoroczny mundial. Bramki strzelili Arkadiusz Milik, Kamil Glik i Robert Lewandowski. Podnieśliśmy się piątkowym nokaucie z Danią (0:4). Awans na mundial 2018 możemy zapewnić sobie już w następnym meczu – z Armenią w Erywaniu (11 października).

Po druzgocącej porażce 0:4 w Kopenhadze Polacy podjęli w poniedziałek na Stadionie Narodowym w Warszawie Kazachstan. Dla podopiecznych Adama Nawałki była to szansa nie tylko na podbudowanie morale po starciu z Danią, ale przede wszystkim na utrzymanie bezpiecznej przewagi nad najgroźniejszymi rywalami w walce o awans na przyszłoroczny mundial.

Po ośmiu kolejkach eliminacji MŚ 2018 mamy 19 pkt. Jesteśmy liderami. Jeśli w Erywaniu wygramy z Armenią (mecz 11 października), a Czarnogóra zremisuje z Danią – mamy awans.

Pierwszą bramkę we wczorajszym meczu strzelił Arkadiusz Milik w 11 minucie. Kamil Glik przechytrzył bramkarza w 74 minucie, a Robert Lewandowski celnie trafił w siatkę w 86 minucie.

Jednak najwięcej nerwów było w 73 minucie, gdy łotewski arbiter Andris Treimanis nie uznał bramki na korzyść Polaków. Kiedy biało-czerwoni prowadzili wciąż tylko 1:0, a rywale coraz częściej dochodzili do głosu, sędzia liniowy nie dostrzegł, jak piłka minęła linię bramkową po strzale z rzutu wolnego Roberta Lewandowskiego.

Arbiter główny Andris Treimanis zaufał swojemu współpracownikowi i mimo protestów polskich piłkarzy decyzji nie zmienił. Powtórki wykazały, że futbolówka zdecydowanie przekroczyła linię i gol powinien zostać uznany.

Z Kazachstanem wciąż nie oglądaliśmy tej drużyny Nawałki, w której zakochali się kibice w poprzednich eliminacjach i na Euro 2016

Niesmak pozostawił także podyktowany przez Łotysza kilka minut później rzut karny dla gospodarzy. Ciężko nie odnieść wrażenia, że decyzja o podyktowaniu jedenastki dla Polaków po starciu Łogwinienki z Lewandowskim została podjęta przez Treimanisa jako forma rehabilitacji za wcześniejsze nieuznanie bramki. Do samego końca gospodarze szukali kolejnych goli, ale wynik nie uległ już zmianie.

– W tym meczu liczyły się trzy punkty, to było najważniejsze. Przygotowania rozpoczęte po spotkaniu z Danią były prowadzone w takim duchu, by wrócić na odpowiednie tory jeśli chodzi o koncentrację i dyscyplinę taktyczną. Co do stylu, to cały czas nad nim pracujemy. Przed nami jeszcze daleka droga by być w pełni zadowolonym. To proces ciągły. Każdy mecz i każde zgrupowanie to ukierunkowana praca nad taktyką i zgraniem – powiedział Adam Nawałka (selekcjoner reprezentacji Polski) na konferencji prasowej po meczu Polska – Kazachstan (3:0).

Źródło: www.przegladsportowy.pl, wyborcza.pl, sport.pl,
Zdjęcia: Szymon Starnawski –  warszawa.naszemiasto.pl

PRZECZYTAJ TAKŻE: 

Polska przegrała z Danią 0:4, a duńska policja po meczu skatowała polskiego kibica

Duże zmiany w przepisach piłki nożnej? Międzynarodowa Rada Piłkarska szykuje rewolucję.