Nie ma nic cenniejszego niż zdrowie. Przekonał się o tym Alemao, brazylisjki zawodnik występujący w  Internacionalu Porto Alegre, który prawie 6 miesięcy temu doznał bardzo poważnej kontuzji, która mogła zakończyć jego karierę. Alemao obiecał Bogu, że jeśli tylko uda mu się wrócić do gry w piłkę, to w pierwszym meczu przejdzie całe boisko na kolanach. Wrócił i dotrzymał słowa. 

Nie ma nic cenniejszego niż zdrowie. Przekonał się o tym Alemao, brazylisjki zawodnik występujący w  Internacionalu Porto Alegre, który prawie 6 miesięcy temu doznał bardzo poważnej kontuzji, która mogła zakończyć jego karierę. Alemao obiecał Bogu, że jeśli tylko uda mu się wrócić do gry w piłkę, to w pierwszym meczu przejdzie całe boisko na kolanach. Wrócił i dotrzymał słowa. 

Alemao podczas półfinałowego spotkania mistrzostw stanu Caxias złamał nogę. Kontuzja wymagała od gracza długiej i ciężkiej rehabilitacji, podczas której pojawiły się poważne powikłania.

Mimo złych prognoz lekarzy Alemao z duchem sportowca, chęcią walki i nie poddawaniem się ani na chwilę zawalczył o powrót do zdrowia i na boisko. Jucimar Jose Teixeira, bo tak brzmi jego pełne nazwisko, obiecał sobie, że jeżeli uda mu się odzyskać zdrowie, wrócić do pełni sprawności, to po pierwszym meczu, w którym zagra przejdzie całe boisko na kolanach w podziękowaniu.

Po 6 miesiącach wrócił. W drugim spotkaniu (z Figueirense) po przerwie pojawił się na murawie. Mimo nie najlepszej formy w jego życiu, co jest oczywiście oczywiste, oczy wszystkich kibiców były skierowane tylko na niego.

Internacional wygrał 3:0, a zawodnik po meczu spełnił obietnicę, którą złożył Bogu. Przeszedł całe boisko na kolanach, na oczach fanów zgromadzonych na stadionie oraz zawodników, którzy stojąc na środku boiska wspierali kolegę i cieszyli się z jego powrotu.

– Dziękuję Bogu – wyznał w emocjach szczęśliwy rekonwalescent tuż przed zejściem do szatni.

– To było dla nas zaskoczenie, ale bardzo ekscytujące. Cztery, pięć miesięcy po tym poważnym urazie niewiele mógł zrobić poza czekaniem. Widzieliśmy jego olbrzymią pracę, codziennie od niedzieli do niedzieli, dwa razy w ciągu dnia – docenił wysiłek piłkarza jego kolega z bloku obronnego Uendel.

W świecie sportu kontuzje, pech czy inne niesprzyjające okoliczności często stają na drodze do sukcesu sportowcom, którzy wówczas mają przed sobą dwie drogi: albo walczyć dalej, albo się wycofać. To, co dla jednych może być wyrokiem, inni traktują jako okres przejściowy, po którym wracają do walki, jeszcze bardziej zdeterminowani, aby odnieść sukces. Alemao jest świetnym przykładem, że sportowcy nigdy się nie poddają.

Źródło: sportowefakty.wp.pl, www.facet.onet.pl, www.sport.tvn24.pl, youtube.com
Zdjęcia: www.facebook.com

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Grzegorz Krychowiak wrócił do gry i zbiera dobre noty, są z niego zadowoleni

BABKA SEROWA – NAJLEPSZY PRZEPIS – f7kulinarne