Francuski dziennik „L’Equipe” informuje, że Edinson Cavani i Neymar prawie się pobili w szatni po meczu Paris Saint-Germain z Olympique Lyon (2:0), a mocno zdenerwowanych zawodników musieli rozdzielać Thiago Silva i Marquinhos. O co poszło?

Francuski dziennik „L’Equipe” informuje, że Edinson Cavani i Neymar prawie się pobili w szatni po meczu Paris Saint-Germain z Olympique Lyon (2:0), a mocno zdenerwowanych zawodników musieli rozdzielać Thiago Silva i Marquinhos. O co poszło?

20 sierpnia, gdy PSG pokonało Toulouse 6:2, Neymar wywalczył rzut karny. Brazylijczyk zamierzał wywalczyć punkt dla drużyny, gdy nagle piłkę zabrał mu Edinson Cavani i wykorzystał jedenastkę. Chciał strzelić bramkę i strzelił. Najważniejsze to to, aby pomagać zespołowo – powiedział najdroższy piłkarz na świecie.

Teraz role się odwróciły. W starciu paryżan z Olympique Lyon (2:0) dwie gwiazdy dwukrotnie się starli. W 57. minucie Cavani zabrał piłkę, aby wykonać rzut wolny, ale piłkę zabrał mu Dani Alves i przekazał w ręce rodaka. Jeszcze gorzej zrobiło się 22 minuty później, gdy rzut karny wywalczył Kylian Mbappe, a do kopnięcia zabrał się Cavani.

Neymar podszedł do niego i chciał mu zabrać piłkę, jednak Urugwajczyk postawił na swoim i oddał strzał, który niestety był bardzo nieudany. Bramkarz obronił.

– Nie wiem w ogóle, po co o czymś takim rozmawiać. Takie rzeczy w piłce się zdarzają. Nie mam żadnego problemu z Neymarem – zapewniał w niedzielę Cavani. Jego słowom dzień później zaprzeczył dziennik „L’Equipe”. Na jego wtorkowej okładce widzimy duży tytuł: „Le Clash” („Starcie”) oraz zdjęcia dwóch napastników. Francuska gazeta donosi, że po zakończeniu spotkania z Lyonem w szatni PSG doszło do przepychanki obu napastników, a dojściu do rękoczynów zapobiegli Thiago Silva i Marquinhos, którzy rozdzielili krewkich snajperów.

Edinson_Cavani nie chce odpuszczać Neymarowi. Po udanym sezonie, w którym strzelił aż 49 goli podczas wszystkich rozgrywek, Urugwajczyk chce wywalczyć sobie dużą pozycję w zespole. Nie podda się tak łatwo.

– Obaj mogą wykonywać rzuty karne, nie ma żadnej hierarchii. Jeżeli nie uda im się dojść do porozumienia, wówczas wkroczę do akcji. Nie chcę, aby to było dla nas problemem – powiedział Unai Emery, a francuskie media odebrały jego słowa za bardzo niejasne i podkreśliły, że cała sytuacja niedługo może przerodzić się w gigantyczny problem. Na razie PSG wygrywa, i to w jakim stylu, jednak widać już, że utrzymanie spokoju w szatni wicemistrzów Francji będzie dla hiszpańskiego trenera gigantycznym wyzwaniem.

Ciekawe co musi czuć Neymar, któremu w Barcelonie Leo Messi oddawał rzuty karne, a w PSG jako największa gwiazda musi się prosić Cavaniego o jedenastkę… I to bezskutecznie, bo Urugwajczyk już kolejny raz zlewa Brazylijczyka. Reakcja napastnika PSG w stylu: „Nie obchodzi mnie, ile kosztowałeś, idź sobie i mi nie przeszkadzaj”. Cavani nie wykorzystał jedenastki. Pewnie nerwy między nimi i na boisku zrobiło swoje. Bramki nie było.

Źródło: www.przegladsportowy.pl, www.footroll.pl, youtube.com
Zdjęcia: sports.yahoo.com

PRZECZYTAJ TAKŻE: 

Polski piłkarz został ambasadorem Fifa 18! Domyślacie się kto?

PIECZONA KARKÓWKA W PIWIE – f7kulinarne