To może nie najwyższa, ale na pewno zdecydowanie robiąca największe wrażenie zewnętrzna krawędź Gór Krymskich. Pionowa, postrzępiona, szczerząca zęby krawędzi wapienna ściana Góry Świętego Piotra (Aj-Petri po grecku) wznosi się nad południowym wybrzeżem Krymu.

To może nie najwyższa, ale na pewno zdecydowanie robiąca największe wrażenie zewnętrzna krawędź Gór Krymskich. Pionowa, postrzępiona, szczerząca zęby krawędzi wapienna ściana Góry Świętego Piotra (Aj-Petri po grecku) wznosi się nad południowym wybrzeżem Krymu.

1

Góra jest jednym z najbardziej mglistych i wietrznych miejsc, stąd też pogoda jest tu nieprzewidywalna. Czasami umożliwia jednak podziwianie wspaniałych widoków. Skały wapienne, z których zbudowana jest góra, tworzą różne, niesamowite formy, np. zęby. Jeśli do tego dodamy wschód słońca, poranne „morze mgieł” nad Morzem Czarnym i rozświetloną Jałtę w dole – powstaje idealny kadr do zdjęcia.

Niebo najpiękniej prezentuje się na kilkanaście minut przed pojawieniem się słońca nad widnokręgiem. To właśnie wtedy kolory, jakie mamy okazję obserwować, są najpiękniejsze, poczynając od żółci i pomarańczu, a kończąc na czerwieni. Jest to tak zwana „gorąca strona wschodu słońca”.

A jak wygląda „zimna strona wschodu słońca”, którą podziwiamy, gdy obrócimy się o 180 stopni? Możemy na niej zaobserwować kolory z zimnej palety – wszelkiego rodzaju odcienie błękitu czy fioletu. W połączeniu z widocznymi w oddali kopułami i antenami nadawczymi, krajobraz nie przypomina ziemskich pejzaży. Można się wtedy poczuć, jak na innej planecie.

To zupełnie co innego oglądać chmury z pokładu samolotu, a co innego obserwować je, stojąc na szczycie góry i obserwując ruch mas powietrza. Wrażenie dodatkowo potęguje wschodzące słońce, które nie wyłoniło się jeszcze z pierzastej zasłony. W Polsce podobne efekty możemy podziwiać na przykład na Babiej Górze, skąd można obserwować mgły tworzące się nad Jeziorem Orawskim (już na Słowacji). Nie bez przyczyny jest to jedno z najpopularniejszych miejsc do oglądania wschodów słońca w naszym kraju.

Czy chodziliście kiedyś nad obłokami? Jak najbardziej jest to możliwe! Wystarczy tylko wybrać się na Aj-Petri o wschodzie słońca i trafić na odpowiednią pogodę. Atrakcja, jaką jest wiszący most jest dostępna tylko w miesiącach letnich i służy żądnym wrażeń turystom.

Polecamy również artykuł ze strony internetowej www.pawellacheta.com, konkretnie Ai-Petri, czyli tam, gdzie góry spotykają morze. Tworząc powyższy artykuł skorzystałam z informacji z tego właśnie bloga podróżniczego.

Mosty prowadzą z dwóch punktów na górze Aj-Petri na skałę z krzyżem. Aj-Petri, nie jest najwyższym szczytem Krymu, to jednak tysiąc metrowa wapienna ściana, zwieńczona ostrymi trzema skalnymi kłami. Owe zęby wprost nazywają się Zębiskami.

Zachodni, najłagodniejszy szczyt, jest dostępny dla turystów, którzy wędrują tam setkami, by podziwiać panoramę południowego wybrzeża Krymu. Wschodni, bardzo stromy, wieńczy czerwona flaga. Równie niezdobyty jest środkowy. Na nim z kolei stoi krzyż. Za jego postawienie zapłacili włoscy filmowcy, którzy kręcili tu film, a Aj-Petri grało Alpy. Wyjeżdżając nie zapłacili za zdjęcie krzyża, wiec stoi do dziś.

Na szczyt Aj-Petri wiedzie kolejka linowa o różnicy wysokości 833 m pomiędzy dolną a górną stacją. Jazda nią należy do ekstremalnych przeżyć, gdy skrzypiący wagonik niebezpiecznie zbliża się do skał, jakby miał się za chwile o nie rozbić, po czym sunie niemal pionowo w górę.

Nieliczne drzewa na szczycie są obwiązane tasiemkami, a zwykle kawałkami plastikowej folii. To przeniesiony z Syberii zwyczaj obłaskawiania duchów. Każdy zawiązuje na gałęzi jakiś węzełek, albo rzuca obok choć kopiejkę, w tym samym celu.

A poniżej rozciąga się łagodna jajła, porośnięty trawą, krzakami, z rzadka lasem płaskowyż. To klasyczna budowa krymskich gór; strome stoki, najwyżej wzniesiona krawędź, a dalej łagodnie pofałdowany płaskowyż.

Na tym jednym z najwyższych szczytów Gór Krymskich (1234 m n.p.m.) ciągle wieje. To najbardziej wietrzne miejsce na całej Ukrainie; 125 dni w roku wiatr dmucha tu z prędkością nawet 50 metrów na sekundę. Nazwa, podobnie jak większość nazw z wybrzeża Krymu ma grecki rodowód. Aj-Petri to Góra (św.) Piotra. Leżąca u jej podnóża łupka to lis. Jałta to z kolei zruszczony grecki brzeg.