Mamed Khalidov mieszka w Polsce od 1997 roku. Rok temu na gali KSW zrobiło się o nim głośno z dwóch powodów. Po pierwsze, bardzo niesprawiedliwie wygrał walkę i po drugie przed jego walką z Azizem Karaoglu puścili hymn Al-Kaidy. Polacy zareagowali, Mamed nie rozumie ataku w swoją osobę i wypowiada się negatywnie o Polakach. 

Mamed Khalidov mieszka w Polsce od 1997 roku. Rok temu na gali KSW zrobiło się o nim głośno z dwóch powodów. Po pierwsze, bardzo niesprawiedliwie wygrał walkę i po drugie przed jego walką z Azizem Karaoglu puścili hymn Al-Kaidy. Polacy zareagowali, Mamed nie rozumie ataku w swoją osobę i wypowiada się negatywnie o Polakach. 

zdjęcie pochodzi z olsztyn.naszemiasto.pl

Mamed Khalidov w Polsce mieszka od 20 lat. W 1997 roku uciekł z Czeczenii przez wojnę i w Polsce rozpoczął studia na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Aktualnie jest mistrzem KSW w wadze średniej i mistrzem polskiej sceny MMA.

Wokół sportowca od jakiegoś czasu jest sporo kontrowersji. Mamed zaczyna się żalić w mediach, że ludziom w Polsce zaczyna przeszkadzać jego pochodzenie i wyznanie.

– Przez 10 lat byłem dla Was sportowcem i tylko sportowcem. Polakom nie przeszkadzała moja religia. Nigdy nie ukrywałem, że jestem muzułmaninem i nikogo to nie kuło w uszy. Teraz nastały takie czasy, że zaczyna się dziać coś złego. Gdy przyjechałem do Polski w 1997 roku moja wiara nie była problemem, dziś jest – mówi sportowiec.

Dlaczego Polacy tak negatywnie zareagowali?

Rok temu Khalidov wypowiedział się na temat uchodźców i stosunków Polski do przyjmowania migrantów z Syrii. Uważa, że media ponoszą bardzo dużą winę za to, że uchodźcy są przedstawiani w tak złym świetle. Twierdzi, że w Polsce zapomniano o edukacji i że trzeba nam przypomnieć , że my też kiedyś cierpieliśmy, teraz tej pomocy potrzebują inni.

Sportowiec w wielu wywiadach dziękował tym, którzy starają się o przyjęcie uchodźców w Polsce. Przypomina, że w bardzo wielu wywiadach mówił o miłości, którą dała mu Polska, kiedy przyjechał tu pierwszy raz, że jest przywiązany do Polski i wdzięczny Polsce, że nie rozumie dlaczego teraz wielu ludzi nagle zaczęło życzyć mu źle.

Bardzo duża część polskiego społeczeństwa nie może zrozumieć, jak Khalidov może winić media za to, jak źle postrzegani są uchodźcy i nie zauważać, jak sytuacja wygląda na prawdę. Tam ludzie są w okropny sposób zabijani w imię religii. Nie ma pokoju, nie ma miłości, jest nienawiść, lejąca się krew i zabijanie.

Druga kontrowersyjna sytuacja kiedy Polacy zareagowali to Gala KSW w Gdańsku, która odbywała się 27 maja. Tutaj skupię się na swoim własnych wrażeniach, ponieważ byłam na niej. Po pierwsze wynik jego walki z Azizem Karaoglu był bardzo niesprawiedliwy. Khalidov co chwilę rzucał się na ziemię, nie walczył, był bardzo słaby. Widzowie byli przekonani, że przegra, więc tym bardziej każdy był w szoku, jak sędziowie skandaliczną decyzją ogłosili zwycięstwo Mameda.

Ponieważ była to ostatnia walka ludzie zaczęli zdenerwowani wychodzić, gwizdać na niego i buczeć. Mówili między sobą, że nawet w sporcie nie ma już sprawiedliwości. Jednak teraz powróćmy na początek walki, bo o tym było o wiele głośniej w mediach. Okazało się, że przed rozpoczęciem walki puszczono nieoficjalny hymn organizacji terrorystycznej Al-Kaida.

Wokół jednego i drugiego Pana rozpętała się burza. Zarówno Karaoglu jak i Khalidov zaczęli tłumaczyć, że to fatalna pomyłka, że organizatorzy puścili inną piosenkę, niż tą którą wskazywał Aziz.

– Jestem muzułmaninem, praktykującym muzułmaninem czy też jak mnie nazywają – radykalnym muzułmaninem. W islamie nie ma pojęcia „niepraktykujący” muzułmanin. Nie praktykujesz, nie jesteś muzułmaninem. Nie można być troszkę – tak wypowiedział się na swój temat Mamed Khalidov, przez co podzielił fanów w Polsce.

Polacy zaczęli mu wypominać poparcie na przyjmowanie uchodźców w Polsce oraz że zawsze po swoich walkach dziękuje po islamsku bogu „Allah Akbar”. Polacy to zapamiętali i zapamiętają na długo.

Przeczytaj także

PODWYŻKI DLA KIEROWCÓW, RZĄD USILNIE SZUKA DODATKOWEJ GOTÓWKI

Polecam przepis na

PYSZNĄ SAŁATKĘ Z SELEREM NACIOWYM I PARÓWKAMI