Informacja o śmierci Grzegorza Miecugowa wstrząsnęła światem mediów. 26 sierpnia zmarł ceniony i znany dziennikarz. Był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN. Ze stacją był związany od samego początku jej istnienia. Widzowie kojarzyli go przede wszystkim jako prowadzącego program „Szkło kontaktowe” oraz „Inny punkt widzenia”.

Informacja o śmierci Grzegorza Miecugowa wstrząsnęła światem mediów. 26 sierpnia zmarł ceniony i znany dziennikarz. Był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN. Ze stacją był związany od samego początku jej istnienia. Widzowie kojarzyli go przede wszystkim jako prowadzącego program „Szkło kontaktowe” oraz „Inny punkt widzenia”.

W 2011 roku usłyszał od lekarzy, że choruje na raka płuc. Jego życie wywróciło się do góry nogami. Po 33. latach rzucił palenie, był gotowy zmierzyć się z rakiem i zacząć leczenie. Lekarze dawali mu bowiem nadzieję, że są spore szanse na pokonanie choroby. Choć zmiana trybu życia przyczyniła się do zmniejszenia guza, to temat choroby wrócił po sześciu latach.

Grzegorz Miecugow zmarł w warszawskim szpitalu w wieku 61 lat. Pozostawił w żałobie żonę Joannę i syna Krzysztofa

W najnowszym wydaniu tygodnika „Newsweek” możemy znaleźć wspomnienia na temat Miecugowa. Wśród nich jest m.in. wzruszająca wypowiedź jego wieloletniego współpracownika i kolegi, Tomasza Sianeckiego, który twierdzi, że dziennikarz zmarł z powodu sepsy.

Tuż przed śmiercią kolega dziennikarza namówił go, aby udał się do szpitala.       – Dzień przed śmiercią zadzwonił do Krzyśka Daukszewicza, żeby dogadać sprawy dyżurów w „Szkle”. Krzysiek był przerażony, bo bardzo źle brzmiał. Ubłagał go, żeby poszedł na ostry dyżur. Poszedł, ale zmarł kilka godzin po skierowaniu na oddział. Prawdopodobnie na sepsę – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” dziennikarz, Tomasz Sianecki.

– Wiem, że ja kiedyś umrę, pytanie: wcześniej czy później. Mam jeszcze sporo do zrobienia. Tak czuję. Nie będę robił z tego tragedii, będę walczył – mówił nie tak dawno w rozmowie z dziennikarzami Miecugow.

Zostawił nie tylko żonę i syna. Dziesiątki tysięcy widzów „Szkła kontaktowego”, dziennikarze i koledzy z TVN24 czując w sercu ogromną pustkę, nie mogą przestać wspominać Grzegorza Miecugowa. „Przywracał ginący sens dziennikarstwu” – mówią zgodnie.

Źródło: www.fakt.pl
Zdjęcia: http://wyborcza.pl/7,75398,22282142,grzegorz-miecugow-nie-zyje-znany-dziennikarz-mial-61-lat.html, http://party.pl/newsy/grzegorz-miecugow-nie-zyje-rodzina-syn-krzysztof-i-zona-joanna-29254-r3/7/

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Nie żyje Grzegorz Miecugow. Dziennikarz zmarł w wieku 61 lat

POLECAM PRZEPIS NA: 

Kanie jak schabowe, pycha totalna – f7kulinarne