Od lat jesteśmy przyzwyczajani, że na czele pociągu metra znajduje się kabina maszynisty, który steruje pracą składu. Dostanie się do kabiny jest marzeniem niejednego młodego miłośnika, a już tym bardziej odbycie podróży w środku lub za sterami może dostarczać wrażeń. Jednak już od pewnego czasu na świecie coraz częściej się mówi o wprowadzaniu automatycznego metra prowadzonego bez udziału oraz obecności maszynisty.

Od lat jesteśmy przyzwyczajani, że na czele pociągu metra znajduje się kabina maszynisty, który steruje pracą składu. Dostanie się do kabiny jest marzeniem niejednego młodego miłośnika, a już tym bardziej odbycie podróży w środku lub za sterami może dostarczać wrażeń. Jednak już od pewnego czasu na świecie coraz częściej się mówi o wprowadzaniu automatycznego metra prowadzonego bez udziału oraz obecności maszynisty.

zolxargnyjczahgdyelaalcoorqstabqknujhdklxrpthmwekefiempmhhxr

Pomysł automatycznego prowadzenia ruchu pojazdów szynowych nie jest nowością i już od wielu lat jest z powodzeniem stosowany w niektórych światowych systemach metra.

Wybór właśnie metra nie jest przypadkowy, ponieważ systemy te są zazwyczaj wyizolowane od ruchu ulicznego (poprzez poprowadzenie linii w tunelach), ich rozmiary nie są duże (pozwalające na sfinansowanie inwestycji), a specyficzne warunki pracy w tunelach sprawiają, że zawód maszynisty metra jest bardzo niebezpiecznym z punktu widzenia psychiki człowieka.

Przebywanie cały dzień w monotonnych tunelach robi swoje, stąd prowadzenie pociągów w metrze może powodować zwiększone prawdopodobieństwo zgubnej rutyny.

Stało się przeraźliwie oczywiste, że technologie wyprzedziły już nasze człowieczeństwo – Albert Einstein

Te czynniki spowodowały, że systemy metra od lat są już wspomagane w różnego rodzaju systemy ułatwiające pracę, a wyjątkiem nie jest tutaj nawet Metro Warszawskie. Zastosowana w Warszawie aparatura opracowana przez polski przemysł pozwala na prowadzenie pociągów niemal automatycznie, gdzie istnieje możliwość automatycznego rozpędzania oraz hamowania składu.

Mimo faktu, że automatyka w wielu przypadkach pomaga maszyniście, to jednak w większości systemów ktoś kontrolujący pracę pociągu jest konieczny. Przykładowo w Monachium zastosowane rozwiązania techniczne sprawiają, że składy na trasie mogą jechać w pełni automatycznie, natomiast maszynista nadzoruje pracę pojazdu oraz odpowiada za otwieranie i zamykanie drzwi oraz podawanie sygnału zezwalającego do odjazdu.

Jednak wraz z postępującym rozwojem techniki zwiększa się niezawodność systemu.

Przodującą rolę w tej materii odegrali Francuzi, którzy rozwinęli system automatycznych pociągów metra typu VAL, głównie na gumowych kołach. W dalszych latach technologia była unowocześniana i obecnie występuje już również w systemach metra wykorzystujących szerokie i długie składy metra. Systemy tego typu możemy znaleźć w Lille, Marsylii, czy niedawno otwarty w Lozannie.

Również w Chinach za kilkanaście miesięcy do użytku zostanie pierwsze samo jeżdżące metro. Technologia oparta wyłącznie na krajowej technologii przejdzie w grudniu przez testy, a do końca 2017 roku zacznie przewozić pierwszych ludzi.

Metro będzie w pełni automatyczne – będzie samodzielnie ruszać w trasę i zatrzymywać się na przystankach oraz otwierać i zamykać drzwi. Stwierdzono nawet, że ta nowoczesna forma transportu będzie pojawiać się punktualnie na każdym przystanku, a system potrafi się automatycznie naprawić w razie awarii.

Pasażerowie będą zdani wyłącznie na technologię gdyż w pociągach nie będzie ani kierowców, ani obsługi. Automatyczne metro ma połączyć miasto Yanjiao w prowincji Hebei z dystryktem Fangshan w Pekinie. Niektóre linie metra w chińskiej stolicy również będą korzystać z nowego systemu.

Do 2020 roku Pekin będzie posiadał łącznie 300 kilometrów w pełni zautomatyzowanych linii kolejowych, a na terenie całego kraju długość ta wyniesie 1000 kilometrów. Pociągi te mogą osiągnąć prędkość maksymalną 80 km/h i będą przewozić ponad 1200 pasażerów. Czas pokaże czy samo jeżdżące metro osiągnie przewidywany sukces.

Automatyzacja wielu czynności zawsze budzi kontrowersje, gdyż oznacza redukcję miejsc pracy, jednak przed rozwojem nie ma ucieczki. Nie pierwszy raz wiadomo, że człowiek wykonując czynności powtarzalne ma tendencję do popadania w rutynę i popełniania nieświadomych błędów, czego automatyczny system z szeregiem zabezpieczeń nie popełni.