Podsumowanie szóstego dnia lekkoatletycznych mistrzostw świata, które odbywają się w Londynie jest jak najbardziej pozytywne dla Polski. Dwóch wspaniałych rodaków przeszło do finału. Brawa dla Pawła Fajdek oraz Wojciecha Nowickiego.

Podsumowanie szóstego dnia lekkoatletycznych mistrzostw świata, które odbywają się w Londynie jest jak najbardziej pozytywne dla Polski. Dwóch wspaniałych rodaków przeszło do finału. Brawa dla Pawła Fajdek oraz Wojciecha Nowickiego.

Obydwaj Panowie awansowali do finału. Wypełnili minimum kwalifikacyjne (76.50), dzięki czemu znaleźli się na czele eliminacji i są faworytami finału. To był ciężki wieczór. Wszystkich zawodników na stadionie przywitał chłód, deszcz i śliskie koło.

Paweł Fajdek w pierwszej kolejce rzucił „słabe”, ale zarazem bezpieczne 71.43 metra. Prawdopodobnie po to, by nie powtórzyła się sytuacja z zeszłorocznych igrzysk olimpijskich – po spalonej pierwszej próbie oddał dwa fatalne rzuty i nie awansował do finału. Znalazł się na dziewiątej pozycji podczas pierwszej serii. Za drugim razem poszło zdecydowanie lepiej. Polak rzucił 76.82 metrów, gwarantując sobie spokojne drugie miejsce w finale.

Wojciech Nowicki rzut młotem zaczynał w drugiej grupie, półtorej godziny później. Nie przemęczał się za dużo, bowiem już podczas pierwszego rzutu miał znakomity wynik 76.85 metra, gwarantując sobie pierwsze miejsce. Finał rzutu młotem w piątek o 21.30.

Jednak to nie koniec emocji. Bohaterem wieczoru był Isaac Makwala z Botswany. Okazało się, że dostał zakaz startowania w eliminacjach biegu na 200 metrów, ponieważ miał problemy żołądkowe, padł ofiarą wirusa. Ostatecznie miał możliwość wystartowania w biegu, jednak indywidualnym. Aby dostać się do finału musiał przebiec 200 metrów w czasie niższym niż 20.53. I udało mu się to! Przebiegł ten dystans w 20.20.

Wczoraj odbyły się także 3 finały. Pierwszy: pchnięcie kulą kobiet. Na podium stanęły Chinka Lijiao Gong (19.94), Węgierka Anita Marton (19.49) oraz Amerykanka Michelle Carter (19.14).

Drugi: bieg na 400 metrów mężczyzn. Najlepszy, przez co najbardziej sensacyjny okazał się 21-letni Norweg Karsten Warholm. Pokonał ten dystans z czasem 48.35, na drugim miejscu był Yasmani Copello z wynikiem 48.49 oraz na trzeciej pozycji Kerron Clement z czasem 48.52.

I ostatni finał: 400 metrów kobiet. Tą najlepszą została Amerykanka Phyllis Francis z wynikiem 49.92, drugie miejsce Salwa Eid Naser z wynikiem 50.06 oraz trzecia pozycja ALlyson Felix z czasem 50.08. Ogromnego pecha miała Shaunae Miller-Uibo, ponieważ prowadziła bieg, ale kilkanaście metrów przed końcem opadła z sił i oddała z bólem serca pierwsze miejsce komuś innemu.

Źródło: www.sport.pl/lekkoatletyka
Zdjęcia: PHIL NOBLE/REUTERS

PRZECZYTAJ TAKŻE:

WSPANIAŁY DZIEŃ DLA POLSKIEGO SPORTU – ANITA WŁODARCZYK MISTRZYNIĄ ŚWIATA!

POLECAM PRZEPIS NA:

PYSZNE I CHRUPIĄCE PAŁKI KURCZAKA -f7kulinarne