Programy typu talent-show już na dobre zadomowiły się w telewizji. W takich programach rozrywkowych często występują osoby niezwiązane z  telewizją i w różnym wieku. Począwszy od małych, utalentowanych dzieci, kończąc na zwariowanych i odważnych dorosłych ludziach. W końcu do odważnych świat należy! 

Programy typu talent-show już na dobre zadomowiły się w telewizji. W takich programach rozrywkowych często występują osoby niezwiązane z  telewizją i w różnym wieku. Począwszy od małych, utalentowanych dzieci, kończąc na zwariowanych i odważnych dorosłych ludziach. W końcu do odważnych świat należy! 

W Polsce pierwszym talent show był program Szansa na sukces (1993–2012) emitowany w TVP2. Pokazy i konkursy talentów towarzyszyły ludzkości od zawsze. Co takiego jest w tej formie, że tak nielicznie bierzemy w niej udział, ale tak licznie ją oglądamy? „To zrealizowany american dream” – tłumaczy prof. Zdzisław Krasnodębski w natemat.pl

Formy talent-show zmieniały się na przestrzeni wieków, ale zawsze budziły takie samo zainteresowanie – zarówno ze strony uczestników, jak i widzów. Co tak kręci nas w „X Factor”, „Got to dance” czy „Mam talent”?

W takich programach chętnie biorą udział ludzie młodzi. Chcą się pokazać, wyróżnić, najczęściej uczestnicy z niższych klas. – Bogaci nie potrzebują się pokazywać i afiszować, bo już są bogaci – w prosty sposób tłumaczy prof. Maciej Mrozowski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego.

Wyczyny, śpiewanie, różne sztuczki, wszystko to już było nawet wtedy, kiedy telewizja była w powijakach. Łączyło się to też z konsumpcjonizmem. Można było w nich wygrać wycieczkę, pralkę i inne nagrody – kontynuuje Mrozowski.

W Polsce mamy coraz więcej programów typu talent show. Większość to kopie zagranicznych programów o takiej samej bądź nieco zmienionej (spolszczonej) nazwie

– Młodzi widzą w tym dla siebie szansę na szybką karierę, spełnienie swoistego american dream. Nasza kultura zbudowana jest na takim właśnie micie sukcesu, szybkiego i trochę niespodziewanego. Kopciuszek staje się księżniczką. Jednak, że nie należy tego mylić z hasłem „od pucybuta do milionera”, gdyż jest to zupełnie inna bajka – zaznacza socjolog prof. Zdzisław Krasnodębski.

– Społeczeństwo potrzebuje takiego widowiska, telewizja to wie i z tego korzysta – ocenia prof. Zdzisław Krasnodębski.

Programy z talentami oglądamy właśnie dlatego, że potrzebujemy igrzysk. I cieszymy się, gdy ktoś z kopciuszka zamieni się w księżniczkę. Utożsamiamy się z tymi ludźmi, poza tym cały czas się do nich porównujemy. Na zasadzie „są gorsi, a skoro oni mogą, to ja na pewno też”. Poprawia to naszą samoocenę – dodaje prof. Maciej Mrozowski.

Nie da się jednak ukryć, że pewnie większość z nas chociaż raz była pod wrażeniem lub wzruszyła się jakimś występem. Do takich występów na pewno dołączyła młoda 12-letnia Darci Lynne. Mówi się, że każdy z nas ma jakiś talent, ale nie każdy potrafi go odkryć. Jej się udało.

Bardzo wcześnie zafascynowało ją brzuchomówstwo. Parę razy spróbowała, zobaczyła, że jej to świetnie wychodzi, postanowiła ćwiczyć i rozwijać swój talent.

Brzuchomówstwo to sztuka mówienia bez poruszania ustami. Stwarza się iluzję dialogu z lalką – pacynką. Ważna jest przy tym odpowiednia emisja głosu i świadomość aparatu mowy, którą uzyskuje się dzięki specjalistycznemu treningowi. Znajomość emisji głosu, poprawnego oddychania, interpretacji tekstu jest przy wykorzystywaniu tej sztuki na scenie niezbędna. Potrzeba też luzu, zacięcia aktorskiego i całego spektrum umiejętności, które sprawią wrażenie przyjemnego w odbiorze skeczu.

Darci jednak poszła o krok dalej. Zamiast stworzenia sceny – zaśpiewała! I to jak! Zachwyciła i olśniła jurorów oraz miliony widzów przez telewizorami. Zobaczcie jej świetny występ.

Źródło: www.natemat.pl, www.topniusy.pl, www.youtube.com
Zdjęcia: www.justjaredjr.com, www.eventbrite.com

PRZECZYTAJ TAKŻE:

List 83-latki pełen refleksji na temat życia – KAŻDY BEZ WYJĄTKU POWINIEN GO PRZECZYTAĆ!

DOMOWY JABŁECZNIK, NAJLEPSZY PRZEPIS! – f7kulinarne